Reklama

SUZUKI Z „GWARANCJĄ" PDF Drukuj Email
POCZTA "MOTO"

Jestem użytkownikiem samochodu Suzuki Swift 1,3 sedan. Nowy samochód kupiłem w listopadzie 1998, skuszony ofertą "gwarancji" na 100 tys. km przebiegu lub 3 lata i bardzo małej awaryjności tego samochodu.

Mam co do tego bardzo duże wątpliwości. Auto przechodziło wszystkie przeglądy techniczne w wyznaczonym czasie w serwisie Suzuki, a mimo tego awarii było kilkanaście. Nie będę wspominał o kilku drobnych, bo jak większość awarii w Suzuki nie jest objęta "gwarancją". Od pół roku serwis Suzuki nie może usunąć pisków dochodzących z przodu auta, twierdząc że to układ hamulcowy, który również nie jest objęty "gwarancją". Za każdy wjazd do serwisu Suzuki muszę płacić, a byłem w tej sprawie kilka razy ponieważ owe piski są bardzo męczące w czasie jazdy. Awaria ta nadal sprawia wielki kłopot dla specjalistów serwisu Suzuki.

A teraz o dwóch poważnych awariach!!!

Po 2 latach i ok. 22 tys. km przebiegu, przepalił się układ wydechowy, który wymieniłem na własny koszt, bo nie jest objęty ''gwarancją" przez Suzuki. Po niespełna 3 latach i ok. 29 tys. km przebiegu, zepsuł się teleskop tylnego zawieszenia, który według przedstawiciela serwisu Suzuki również nie jest objęty "gwarancją", a tylko zwykłym zużyciem eksploatacyjnym.

Ciekawy jestem, co w takim razie obejmuje "gwarancja" 3 lat lub 100 tys. km. Może na "gwarancji" jest sam znak firmy" Suzuki", który na masce trzyma się na razie mocno.

Miałem zamiar kupić nowy samochód marki "Suzuki", ale po takim traktowaniu klienta na pewno zrezygnuje i będę odradzał to wszystkim.

Waldemar Sobczyński
Gdańsk
(21.09.2002)
 
COPYRIGHT 2008. MOTO.GDA.PL ALL RIGHTS RESERVED